Twoje zdjęcia zasługują na europejski dom.
Przechowywane w Niemczech, z kopią zapasową w Finlandii. Usługę prowadzi holenderska firma. 50% zniżki na pierwszą płatność miesięczną lub roczną, dopóki trwa wyprzedaż końca lata.
Pierwsze 16GB zawsze bezpłatnie. Ważne tylko na pierwszą płatność miesięczną lub roczną. Kończy się 30 września.

Twoje zdjęcia zasługują na europejski dom.
Przechowywane w Niemczech, z kopią zapasową w Finlandii. Usługę prowadzi holenderska firma. 50% zniżki na pierwszą płatność miesięczną lub roczną, dopóki trwa wyprzedaż końca lata.
Pierwsze 16GB zawsze bezpłatnie. Ważne tylko na pierwszą płatność miesięczną lub roczną. Kończy się 30 września.
To, gdzie leżą twoje zdjęcia, stało się pytaniem politycznym
Przez lata odpowiedź na pytanie "gdzie są twoje zdjęcia?" była krótka: "w chmurze". Ta odpowiedź już nie wystarcza.
Trzy serwisy fotograficzne, z których korzysta większość Europejczyków, są amerykańskie: Google Photos, iCloud i Amazon Photos. To nie zarzut wobec ich inżynierii. To kwestia jurysdykcji. Firma z siedzibą w Stanach Zjednoczonych podlega prawu amerykańskiemu, a CLOUD Act z 2018 roku wyraża konsekwencję wprost: władze USA mogą zobowiązać amerykańskiego dostawcę do wydania danych, które kontroluje, również danych na serwerach poza krajem.
Kupowanie europejskie zamyka tę lukę, jeden zbiór danych po drugim. Ta strona dotyczy zbioru, którego większość ludzi nigdy nie przeniosła: własnych zdjęć.

Twoja biblioteka jest bardziej osobista niż skrzynka pocztowa
Pomyśl, co naprawdę zawiera dziesięć lat zdjęć. Wnętrze twojego domu. Twoje dzieci, gdy rosną. Którymi ulicami chodzisz, z kim spędzasz czas i gdzie byłeś danego popołudnia.
Serwisy fotograficzne dodają do tego rozpoznawanie twarzy. Zgodnie z RODO dane identyfikujące ludzi po twarzy stanowią szczególną kategorię, ten sam poziom co dane o zdrowiu i poglądy polityczne.
Większość osób dokładnie przemyślała, z jakiego komunikatora korzysta. Znacznie mniej zastanawiało się, kto przechowuje ich bibliotekę. Dla wielu z nas to największe i najbardziej osobiste archiwum, jakie mamy, i to, któremu przyjrzeliśmy się najmniej.
Co znaczy tutaj kupowanie europejskie
PixelUnion to nie amerykańska infrastruktura z europejską etykietą z przodu.
Przechowujemy twoją bibliotekę w Falkenstein w Niemczech, a zaszyfrowaną kopię zapasową trzymamy w Finlandii.
Szyfrujemy twoje pliki algorytmem AES-256, gdy są przechowywane, oraz przez HTTPS, gdy są przesyłane.
Nasze klucze szyfrujące znajdują się w pamięci oddzielnej infrastruktury obliczeniowej, nigdy na klastrze pamięci masowej. Nasi dostawcy hostingu widzą zaszyfrowane bloki i nic więcej.
Nie skanujemy twoich zdjęć na potrzeby reklam i nie trenujemy modeli AI na twojej bibliotece.
PixelUnion prowadzi holenderska firma z Alkmaaru, zarejestrowana w holenderskiej izbie handlowej pod numerem 97002348.
Budujemy na Immich, który jest oprogramowaniem open source, i wspieramy projekt, od którego zależymy.
Artykuł o bezpieczeństwie danych opisuje całą konstrukcję, w tym to, co sami możemy i czego nie możemy zobaczyć.
Przeniesienie biblioteki
Możesz zacząć bez płacenia. Darmowy plan daje ci 16GB, czyli tyle, ile potrzeba, aby zainstalować aplikacje i przenieść kilka albumów, zanim cokolwiek zdecydujesz.
Płatne plany zaczynają się od 2,95 € miesięcznie za 150 GB. Możesz płacić miesięcznie lub rocznie i możesz anulować subskrypcję, kiedy chcesz.
Jeśli twoje zdjęcia są w Google Photos, eksport wymaga uwagi. Google Takeout umieszcza metadane w osobnych plikach JSON, więc daty i lokalizacje znikają, gdy wgrywasz same obrazy. Nasz przewodnik o migracji z Google Photos omawia kolejne kroki, a nasz zespół wsparcia pomaga w migracji.
Przenieś zdjęcia do Europy
Zacznij od darmowego planu 16GB albo użyj kodu ENDOFSUMMER, aby uzyskać 50% zniżki na pierwszą płatność miesięczną lub roczną przed 30 września.